Daily Archives: 20 lutego 2013

Wyspa skarbów

Stevenson był angielskim pisarzem i urodził się w 1850 roku. Zmarł natomiast natomiast 1894. Z wykształcenia był prawnikiem i inżynierem. Był ciężko chory, bardzo cenił sobie podróże, podczas których szukał lekarstwa lub środków mogących mu pomóc w chorobie. chorobie końcu osiadł na Samoa, a tam otrzymał przydomek Opowiadacz Baśni, który nadali mu tamtejsi tubylcy. Jego słynne powieści to „Porwany za młodu”, „Kartiona” oraz oczywiście „Wyspa skarbów”. W sumie Stevenson napisał kilka historycznych powieści zahaczających o historyczne wydarzenia Szkocji. Wydał szereg zbiorów wierzy oraz opowieści dla dzieci.”Wyspa skarbów” była jedną z najciekawszych jego powieści. Jej akcja rozpoczyna się w Anglii. Z czasem jednak przenosimy się na nieznaną wyspę przy pomocy statku odcumowanego z portu Bristol. Same wydarzenia rozgrywają się w dziewiętnastym wieku, tuż po Drugiej Wojnie Światowej. Tam główni bohaterowie wpadają w pułapkę zastawioną przez tubylców pilnie strzegących tajemniczego Skarbu tej wyspy.

Benjamin Franklin

W młodości Benjamin Franklin imał się przeróżnych zajęć w Ameryce i w Anglii. Wróciwszy do Ameryki, założył swoją własną drukarnię i mając 23 lata, zmonopolizował druk banknotów dla Pensylwanii. W 175 roku został poczmistrzem w tej kolonii. Interesowała go nauka, a zwłaszcza zjawiska elektryczne. Starał się dowieść, że błyskawic jest w istocie gigantyczną iskrą elektryczną. Wypuścił latawca w chmurę burzową i wykazał, że iskra pojawia się na metalowym kluczu przywiązanym do wilgotnego sznurka przy latawcu. Ten sławny eksperyment doprowadził do wynalezienia piorunochronu. W 1757 roku Franklin został przedstawicielem Pensylwanii w Londynie. Występował w parlamencie przeciwko polityce podatkowe rządu brytyjskiego w amerykańskich koloniach. Później pomagał Thomasowi Jeffersonowi w przygotowaniu deklaracji niepodległości, a następnie wyjechał do Paryża, by pozyskać poparcie Francuzów dla rewolucji amerykańskiej. Zyskał we Francji tak wielką popularność, że kiedy zmarł jeden z pisarzy francuskich powiedział: „Wyrywał błyskawice z chmur i berła z rąk tyranów”.

Moskwa

Stosunki francusko – rosyjskie mimo pokoju Tylży cechowała dużą nieufność. Car czuł się upokorzony poniesionymi klęskami, obawiał się też zepchnięcia Rosji do rangi drugorzędnego mocarstwa i to nie Europy, ale do Azji. Już w 1810 roku złamał blokadę kontynentalną, otwierając porty rosyjskie dla statków neutralnych. Napoleon chciał zmusić Rosję do przestrzegania blokady, gromadząc potężną armię 600 tysięcy żołnierzy, która w czerwcu 1812 wyruszyła na Moskwę. Połowę jej sił stanowili Francuzi, zaś reszta żołnierzy pochodziła z krajów zależnych od Bonapartego, niechętnych jednak – z wyjątkiem Polaków – by walczyć w imię jego interesów. Napoleon sądził, że Rosjanie wydadzą mu bitwę w rejonach przygranicznych, którą łatwo wygra, a wówczas car zgodzi się na rokowania i wojna szybko się skończy. Dlatego też armia została zaopatrzona zaledwie na 20 dni. Rosja nie wydała bitwy na terenach przygranicznych, ponieważ w jej zachodnich guberniach stacjonowało tylko 220 tysięcy żołnierzy spośród około 500 tysięcy regularnych. Wojska carskie wycofały się, zmuszając nieprzyjaciela do oddalenia się od własnych magazynów, co w połączeniu z atakami partyzanckimi utrudniało francuskiej armii zaopatrzenie.