Daily Archives: 4 marca 2013

Ania z Zielonego Wzgórza

Autorka na studiach zajmowała się dziennikarstwem, dużo podróżowała. Później postanowiła zając się nauczycielstwem. Pisała dużo wierszy do szuflad, płodziła sporo utworów prozatorskich. Jednak skutecznie zniechęcali ją do pisania właściciele wielkich wydawnictw, którzy byli nieprzychylni do jej twórczości. W 1908 roku udało jej się wydać w Stanach Zjednoczonych nikomu nieznany, niezapowiadający się dobrze rękopis historii o spontanicznej dziewczynie. Książka nazywała się „Ania z Zielonego Wzgórza”. Książka niemal szturmem podbiła mnóstwo serc czytelników starszych i młodszych, drukowano ją w milionowych nakładach, a jej adaptacji filmowych, teatralnych oraz bajkowych było tak duzo że do dziś raczej nikomu nie uda się tego wszystkiego zliczyć. Opowieść ta toczy się w drugiej połowie IX wieku, obejmuje pięć lat z życia głównej bohaterki. Miejsce akcji to głównie niewielka wyspa u wschodnich wybrzeży Kanady o nazwie Avonlea. Historia opowiada perypetie niesfornej Ani, która nigdy nie popełnia tego samego błędu.

Nie mieć nic w ustach

Nie mieć nic w ustach to nic przez jakiś czas nie jeść. Czasami wpadamy do domu po całym dniu pracy, jest późne popołudnie albo i wieczór, i pierwsze, co robimy, to przepuszczamy frontalny atak na lodówkę, ponieważ przez cały boży dzień nie mieliśmy niczego w ustach i jesteśmy tak głodni, że pożarlibyśmy bawoła z kopytami dosłownie. Kobiety albo dziewczyny, które się odchudzają, potrafią całymi dniami się głodzić i nie barć nic do ust – ze zdrową dietą niewiele to ma wspólnego oczywiście, bo takie niejedzenie jest bardzo szkodliwe dla zdrowia,, ale chęć posiadania wręcz wychudzonej sylwetki zdominowała ich myślenie na dobre. Potrafią się nawet chwalić, że dajmy na to przez dwa dni nie miały niczego w ustach. Wyrażenia tego używamy również wówczas, kiedy przez cały zjemy cos bardzo szybko, ale to żaden konkretny posiłek i mówiąc, że od rana nic w ustach nie mieliśmy mamy na myśli to, że nie zjedliśmy jeszcze niczego konkretnego i dlatego jesteśmy piekielnie głodni. Porządny posiłek trzeba zjeść.