Monthly Archives: Wrzesień 2016

Talent Świętochowskiego

image Właściwości talentu i umysłowości Świętochowskiego odbiły się na jego pracach literackich, które u schyłku w. XIX ceniono bardzo wysoko; uchodził on wówczas za znakomitego pisarza. Opinia ta była jednym wielkim nieporozumieniem, ,,Poseł prawdy” bowiem był tylko zręcznym literatem, imponującym błyskotliwością swych dzieł, ale nie twórczym artystą. Jego dramaty, nowele i powieści były jedynie beletrystycznymi ilustracjami zagadnień, które poruszał w swych artykułach. Zagadnienia te to: upośledzenie kobiet, niewolnictwo, poddaństwo chłopa, celibat księży, kolonializm itp. Autor pomieszczał je w krainach abstrakcyjnych, w których wyobraźnia jego krążyła swobodnie, a które, odległe od siebie w czasie i przestrzeni, były bliźniaczo podobne. Krainy te zaludniał abstrakcyjnymi postaciami ludzkimi, o których nawet Chmielowski, wyrażający się o dramatach Świętochowskiego z dużym uznaniem, powiadał, iż „przemawiają językiem, właściwym jedynie i wyłącznie samemu autorowi jak wytrawni i wytworni sofiści, skłonni do tyrad retorycznych”, do „sztucznej i chłodnej patetyczności”. Tak było w trylogii Nieśmiertelne dusze, tak w innych dramatach, z których najambitniejszy, Duchy, pozostał nie skończonym torsem. W zamierzeniach autora miał to bvć wieloczłonowy cykl utworów o dwojgu kochankach, Arianie i Orli.

Prawda

Celem upowszechnienia pozytywizmu „Prawda” wydawała serię przekładów dzieł naukowych popularyzujących poglądy antropologów, socjologów, przyrodników i humanistów francuskich, angielskich i niemieckich. Sam redaktor w głośnym cyklu artykułów Liberum veto, w studiach i szkicach, dotyczących m.in. również literatury polskiej, występował jako felietonista. rozprawiający się z przejawami rodzimego obskurantyzmu myślowego, obyczajowego, społecznego. Chłodny racjonalista, biczem szyderstwa chłostał przesądy religijne i społeczne, propagując zasady nowoczesnej demokracji, opartej na naukowym poglądzie na świat i człowieka. Krocząc szlakami publicystów stanisławowskich, na których chętnie się powoływał, Świętochowski nie zawsze umiał utrzymać się na poziomie wysokiej publicystyki, ponosił go bowiem temperament polemiczny, wprowadzając do jego wywodów porachunki osobiste o akcentach pamfletu, a nawet paszkwilu. Znajdowała w nich upust megalomania człowieka wybitnie zdolnego, ale upojonego łatwymi tryumfami, a pozbawionego poczucia humoru. Konsekwencją tych niedomagań psychicznych była również swoista linia polityczna Świętochowskiego jako publicysty i działacza. Jej przypisać należy, iż był nieugiętym zwolennikiem ugody z caratem, dzięki czemu znalazł się blisko Narodowej Demokracji, gdy stanęła ona na tej platformie; następstwem tego zbliżenia dalszym była międzywojenna jego współpraca z „Myślą Narodową” Zygmunta Wasilewskigo i walka z rządami sanacyjnymi.

Aleksander Świętochowski

image Aleksander Świętochowski w swoim długim i czynnym żywocie przechodził bardzo różne koleje, częściowo tylko ukazane w pamiętnikach, które spisywał dochodząc dziewięćdziesiątki. Publicysta, redaktor, czynny polityk, organizator stronnictw, był równocześnie nowelistą, dramaturgiem, a u schyłku życia powieściopisarzem, pozostawił nadto całą serię szkiców filozoficznych i dużych prac socjologicznych, m.in. Historię chłopów polskich. W tej wielostronnej działalności Świętochowskiego na plan pierwszy wysunęły się jego prace publicystyczne, uprawiane od r. 1867 przez lat siedemdziesiąt bez przerwy. Rozpoczął je w „Przeglądzie Tygodniowym”, kontynuował w „Nowinach”, po czym, uzyskawszy rozgłos, w r. 1881 założył własny tygodnik „Prawdę”, która przez lat dwadzieścia z okładem była jednym z najpoczytniejszych czasopism, redaktor zaś zdobył autorytet człowieka, rozstrzygającego nieomylnie najtrudniejsze sprawy. „Poseł prawdy”, człowiek o dobrym przygotowaniu naukowym, był apostołem i szermierzem pozytywizmu. Celem upowszechnienia pozytywizmu „Prawda” wydawała serię przekładów dzieł naukowych popularyzujących poglądy antropologów, socjologów, przyrodników i humanistów francuskich, angielskich i niemieckich. Sam redaktor w głośnym cyklu artykułów Liberum veto, w studiach i szkicach, dotyczących m.in. również literatury polskiej, występował jako felietonista.