Książka zamiast tableta

Czytanie lektur szkolnych dla większości dzieci jest znienawidzoną czynnością. Dla ucznia piątej klasy fragmenty „Pana Tadeusza” są mało zajmujące, a ponadto streszczenia i interpretacje bez problemu można znaleźć w Internecie. Bardziej interesującym zajęciem jest gra komputerowa. Jednakże to książki rozwijają wyobraźnię, poszerzają zasób słownictwa, utrwalają zasady pisowni, uczą wrażliwości. Jeżeli chcemy, aby nasze dziecko sięgnęło po słowo pisane, zaproponujmy mu ciekawe książki, czyli dopasowane do jego wieku i zainteresowań. Dla dziewięciolatka dobrym wyborem będzie „Mały Książe”. Tę ponadczasową opowieść o miłości, przyjaźni, przywiązaniu i odpowiedzialności możemy czytać razem z dzieckiem, a później na jej temat dyskutować. Wspólne omawianie przeczytanych lektur, sprawi, że nasza pociecha będzie chętniej sięgała po następne. Może będzie to seria przygód „Mikołajka”, „Magiczne drzewo” albo klasyczna „Alicja w krainie czarów”. Nieważne, czy będą to ciekawe książki dla nas – rodziców i nauczycieli. Najważniejsze, że „Mały Książe” wygra z tabletem.